czwartek, 27 marca 2014

27.03.2014

OMG...
Czekolada z orzechami i z karmelem.
Ciasteczka zbożowe i maślane.
Ptasie mleczko i.....
dietetyczne jedzonko.
Super połączenie! :-/
Co z tego, że mam zdjęcia zrobione,
skoro nie warto ich tutaj dodawać po takim dniu....
Niech moje hula hop już przychodzi bo się doczekać nie mogę!!!
 
 
 
 
 
To wszystko przez te dni @, które się zbliżają...
Wtedy mam ogromną ochotę na słodycze.
Szkoda, że trwa to już od tygodnia :-/

wtorek, 25 marca 2014

25.03.2014

W końcu normalny dzień!!!
Jestem z siebie dumna=
dzisiaj zero słodyczy i podjadania! :-)
Niedziela i poniedziałek- dni pt. "PORAŻKA" :]
Dieta oczyszczająca nie wyszła.
Szkoda pisać.
 
Dzisiaj na śniadanie 2 kromki chleba żytniego
z sałatą wędliną pomidorem i rzodkiewką.
Na 2 śniadanie zjadłam jabłko z cynamonem.
Na obiad leczo (wg. przepisu diety 3d chilli).
Tylko nie do końca było wg. przepisu.
Filet z kurczaka zamieniłam na....
ciecierzycę!!! :-)
Pychotka!
 
 
Ciecierzyca, soczewica i kasza jęczmienna perłowa-
to nowe produkty, które zawitały do mojej kuchni,
i które z chęcią wypróbuję!
Bo kasza jaglana moje serce już podbiła po pierwszym razie ;-)
Podwieczorek mi przepadł,
natomiast na kolację zjadłam gotowane jajko z pieczywem chrupkim,
do tego w drodze do domu zjadłam jabłko.
Piję teraz czerwoną herbatę ( która mi się kończy :-/ )
iii szukam Hula Hop!
Tak, tak!! Zacznę kręcić hula hopem!
Już się nie mogę doczekać :-)
 
 
Dzisiejsza waga 48,2 kg.
Zważyłam się, ciekawość zwyciężyła.
Szczerze - po tym obżarstwie,
które mnie męczy od kilku dni,
myślałam, że będzie co najmniej 49.
Uff!
Spinam pośladki, biorę się w garść i działam!
2 kilogramy nadal przede mną.....
 
 
 
 
 

sobota, 22 marca 2014

22.03.2014

Dzień taki nijaki....
Szkoda pisać.
 
 
Ps. Zjadłam kiełbaskę z grilla i wcale mi tak nie smakowała jak kiedyś.
A jak się źle po niej czuję....

piątek, 21 marca 2014

21.03.2014

Pierwszy dzień wiosny!!! :-)
Piękny dzień za Nami,
szkoda, że mój jadłospis do końca nie był tak piękny.
 
Na śniadanie zjadłam tosty z dżemem truskawkowym.
 
 
Na drugie śniadanie sałatka z sałaty lodowej, pomidora,
ogórka i rzodkiewki.
 
 
Na obiad miała być kasza kuskus z warzywami zapiekanymi w piekarniku.
Nie posmakowało mi to w ogóle, kuskus mnie chyba do siebie nie przekona...
Zamiast tego zjadłam owoce do 350kcal.
 
 
 
I później zjadłam 5 pierogów.... :-/
Echhh....


Aż głupio jest napisać JUTRO BĘDZIE LEPIEJ....
Codziennie sobie to powtarzam i codziennie mi to nie wychodzi.

czwartek, 20 marca 2014

20.03.2014

Wszystko idzie zgodnie z planem w ciągu dnia,
wieczorem wszystko się sypie... :-/
Muszę się wziąć w garść!!!
Zamówiłam sukienkę na ślub koleżanki,
żeby korzystnie w niej wyglądać koniecznie muszę zrzucić te 2 wymarzone kilogramy!
Póki co wszystko idzie w kierunku dodatnim.
To moja wina, zła jestem na siebie!
 
Dzisiejszy jadłospis taki sam jak wczoraj ;-)
Tak mi posmakowała kasza jaglana, że nie miałam ochoty na nic innego!
Jutro post więc dzień również bez mięsa....
....oby też okazał się dniem bez słodyczy.....
 
W związku z tym, że jestem przed @,
 i że na zbyt wiele sobie pozwoliłam w ostatnich dniach,
w sobotę na wagę nie wchodzę!
Może to i lepiej.
Od jutra mam nadzieję pełna mobilizacja
i do następnej soboty może będą jakieś efekty! ;-)
 
Ślub 3 maja.
Wbrew pozorom tak dużo czasu mi nie zostało,
a te dwa kilogramy będą chyba dla mnie najtrudniejsze.
+ chciałabym do tego czasu trochę poćwiczyć bo tłuszczyk sam się nie spali!

środa, 19 marca 2014

19.03.2014

Kolejny smaczny dzień za mną ;-)
Na śniadanie pieczywo żytnie z mozarellą i pomidorem + herbatka.
Na 2 śniadanie INKA plus dwa sucharki :P
Na obiad nowość- kasza jaglana!
Pierwszy raz robiłam, pierwszy raz jadłam- jestem zachwycona!
Kasza jaglana z warzywami i jajkiem.
Ugotowałam warzywa i kaszę. Później wrzuciłam wszystko na patelnię,
dodałam dwa jajka z przyprawami i chwilę podsmażyłam- mniam!
Całość - 345 kcal + przyprawy ;-)
 
 
Na podwieczorek zjadłam jabłko.
Miał być dzień bez owoców, ale kiedy nie ma się pomysłu,
to owoc sprawdza się doskonale w roli przekąski!
Na kolację sardynki w sosie pomidorowym i jedna kromka chleba żytniego.
 
 
+ no cóż ....zbliżają się te dni @ i podjadam sobie słodycze....
będę tego żałowała, a jak bardzo, przekonam się w sobotę,
kiedy wejdę na wagę ;-/
 
 

wtorek, 18 marca 2014

18.03.2014

Cały dzień na uczelni- nie lubię takich dni,
pory posiłków mi się przestawiają, piję mniej wody,
wracam głodna do domu.... :-/
Jedyny plus takich dni- NIE MYŚLĘ O JEDZENIU :D
Oczywiście dopóki nie wrócę do domu ;-)
 
Dzień taki sobie, zjadłam trochę gorzkiej czekolady i 2 sucharki...hmm
Nie jest dobrze, ale też nie najgorzej!

Kupiłam wczoraj borówki i musiałam je szybko skonsumować :D
Na początek owsianka na śniadanie- mniam!
Później miał być koktajl na podwieczorek,
ale niestety nie wytrzymał próby czasu
 i stało się z nim coś czego nie potrafię wyjaśnić :D
 
 
Na obiad zrobiłam sałatkę z kurczakiem, sałatą lodową, pomidorem, ogórkiem,
rzodkiewką, ogórkiem korniszonym
- bez sosu! (czyt. bez oliwy)
 
Na podwieczorek zjadłam jabłko,
które kupiłam w drodze powrotnej do domu,
które mi nie wystarczyło i w domu rzuciłam się na czekoladę!
Na szczęście była to gorzka czekolada i tylko kilka kostek,
ale do tego 2 suchary, które dzisiaj kupiłam
i w najbliższym czasie mają mi posłużyć jako śniadanie
z małym dodatkiem dżemu truskawkowego.
JESTEM CIEKAWA TEGO POŁĄCZENIA ;-)

Kolacja za pół godziny,
a ja nie mogę się zdecydować na co mam największą ochotę!
 
 
 
Jutro może jakieś nowości obiadowe ;-)

Edit:
Kolacja pyszna,
jajecznica z płatkami owsianymi + sałatka !
Do tego czerwona herbatka.
Mniam.....


 

poniedziałek, 17 marca 2014

17.03.2014

Taki niby zwykły poniedziałek, a tak się zawiodłam na sobie...
Ale o tym później :-/
 
Dzisiaj wstałam o 4.30 a śniadanie zjadłam dopiero o 8.30 ;O
Jogurt naturalny z musli b/c z owocami- uwielbiam!
Później na uczelnię powędrowało ze mną jabłko,
które zawsze się sprawdza w takich sytuacjach.
Na obiad zabrałam 3 naleśniki zbożowe z białym serem i cynamonem.
Obiad= ok 320 kcal.

 
Po zajęciach wybrałam się na zakupy.
I natknęłam się na mega promocje na jeżyki- jedne z moich ulubionych ciasteczek!
Kupiłam je tak naprawdę z myślą o moim TŻ, ale zjadłam je sama :<
Pociesza mnie tylko jeden fakt...
Nie miałam jakiegoś napadu na te słodkości,
jak to się zdarzało jeszcze kilka dni temu,
ale po prostu miałam na nie ogromną ochotę!
Żałuje, ale co zrobić?
 
Miał być smaczny podwieczorek i kolacja,
ale cóż, głupota wygrała, więc kolacji nie będzie ;-)
 
Zabieram się za rozpisywanie jadłospisu na kolejne dni,
podoba mi się to!!
 
Próbuję właśnie kawę zbożową INKA z błonnikiem,
hmmm...
 
 

niedziela, 16 marca 2014

16.03.2014

Przedstawiam swoją smaczną niedzielę :-)
Na śniadanie jajecznica z płatkami owsianymi,
do tego jedno pieczywo chrupkie + zielona herbatka.


Na drugie śniadanie miała być kanapka a była pomarańcza.
Na obiad brokuł w dietetycznym sosie serowym z makaronem pełnoziarnistym
= 300 kcal.

 
Na podwieczorek moja wersja deseru z Choice,
jabłka na gorąco z cynamonem i jogurtem naturalnym
Całość miała jedynie 100 kcal :-)
 
 
Na kolację miały być kanapki z kurczakiem i sosem czosnkowym,
ale sos czosnkowy zastąpiłam pomidorem i ogórkiem.
Czosnek był na obiad- wystarczy ;-)!
200 kcal.



Smacznie prawda? ;-)

sobota, 15 marca 2014

15.03.2014

Pierwszy dzień prawie za mną, ale już wiem, że skończy się dobrze.
Jestem najedzona, a kolacja jeszcze przede mną.
Wczoraj skomponowałam sobie jadłospis na najbliższe kilka dni,
zapowiada się smakowicie i wcale nie nudno :-)
 
Kalorycznie wygląda to tak:
•I śniadanie - 250 kcal,
•II śniadanie - 100 kcal,
•Obiad - 350 kcal,
•Podwieczorek - 100 kcal,
•Kolacja - 200 kcal
 
Dzień rozpoczęłam od pysznego śniadania:
jogurt z ziarnami zbóż, musli z owocami b/cukru + pół jabłka.
Całość miała zaledwie 226 kcal.
Do tego zielona herbata i dzień staje się piękniejszy!
 
 
Drugie śniadanie trochę mi nie wyszło, a wszystko przez moją nieuwagę.
Pomidor, ogórek zielony, ogórek korniszony i sałata lodowa.
Do tego chciałam zrobić sos sałatkowy fit, ale niestety nie był on fit.
Do octu winnego dodałam 1,5 łyżki oliwy co w tym przypadku było zabójstwem,
dopiero później się zorientowałam, że oliwę można zastąpić zwykłą wodą!
No cóż 100 kcal to ta sałatka nie miała,
ale następnym razem będę uważniejsza.
 
Inspirację na obiad zaczerpnęłam z diety 3d chilli.
Kurczak z warzywami na ostro.
Było to jedno z moich ulubionych dań, dlatego nie zamierzam z niego rezygnować.
Pozamieniałam jedynie proporcje,
zrezygnowałam również całkowicie z tłuszczu/oleju, oraz cebuli.
180g kurczaka, 50g mieszanki warzywnej chińskiej, 80g ugotowanego ryżu.
Całość- 300kcal.
 
 
Podwieczorek owocowy- smakowita pomarańcza, którą uwielbiam.
Na kolację będzie dzisiaj 1 kromka chleba razowego żytniego,
do tego plasterek wędliny i sera żółtego oraz dwa plasterki pomidora.
+ czerwona herbata b/c.
Całość ok 160 kcal.
 
Dzisiejsza poranna waga:
48,2 kg
 
Następne ważenie za tydzień!
 

piątek, 14 marca 2014

14.03.2014

Po diecie 3d chilli, z której jestem mega zadowolona,
 a która niestety trochę mi się znudziła, spróbuję diety 1000 kcal ;-)



 
 
Potrzebuję czegoś nowego.
Czegoś co mnie kolejny raz zmotywuje do działania,
tj. dieta 3d chilli dwa miesiące temu.
Bo niestety nie pozbyłam się swojego łakomstwa,
rzucam się na słodycze jak opętana.
Jestem świadoma czym to się może skończyć,  a tego nie chce!!


 
 
Zaczynałam od 52,5 kg.
Moja aktualna waga 47,6 kg. Chce zrzucić jeszcze ok 2 kg.
Później chce dorzucić do tego ćwiczenia i w miarę regularnie jadać,
czego już się nauczyłam przy 3d chilli.
Wiele przepisów z poprzedniej diety na pewno wykorzystam,
są mega smaczne i również niskokaloryczne,
pozostaje tylko wszystko rozpisać, podliczyć i działać!!
Będę zapisywała tutaj każdy dzień,
co będzie mnie dodatkowo motywowało.
Mam nadzieję, że po drodze nie będzie żadnej wielkiej wpadki.
Zaczynam od jutra, nie od poniedziałku.
W weekend czyha na mnie wiele pokus,
a nad tym też chce dodatkowo popracować.
Będę się ważyła w każdą sobotę rano.
 
 
Jutro rano wskakuję na wagę i zaczynam!!!